czwartek, 27 sierpnia 2015

[51] " Cudze jabłka " Agnieszka Krakowiak-Kondracka

Autor: Agnieszka Krakowiak-Kondracka
Tytuł: "CUDZE JABŁKA"

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 294

Moja ocena: +5/6


Wydawnictwo Literackie wydaje serię historii, których tematem jest codzienne życie i problemy z którymi borykają się główni bohaterowie.
Najnowsza książka Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej nosi tytuł "Cudze jabłka". Mam przyjemność napisać co nieco o książce akurat w dniu jej premiery :) Styl pisania autorki miałam okazję  poznać przy okazji jej poprzedniej powieści "Jajko z niespodzianką". " Cudze jabłka " nie zawiodły moich oczekiwań, bowiem do rąk dostałam bardzo przyjemną w czytaniu historię, w której głównymi bohaterami jest Ewa i jej mąż Marek. Kim są? To ludzie, którym do tej pory w życiu niczego nie brakowało. Mieli luksusowy dom z basenem. Stać ich było na wyjęcie sprzątaczki. Byli właścicielami pięknego ogrodu, którym zajmował się ogrodnik. Nagle wszystko zaczyna się sypać, a ich stabilizacja finansowa zostaje mocno nadszarpnięta, prowadząc rodzinę do bankructwa. Małżeństwo musi stawić czoła innej rzeczywistości, w której trzeba się odnaleźć, z mocno ograniczonymi środkami finansowymi. Jest to dla nich trudne, bo nagle muszą zacząć liczyć się z każdą wydaną złotówką. Interesy Marka kończą się katastrofą, a Ewa w tajemnicy przed mężem, by podreperować domowy budżet, zaczyna pracować jako... sprzątaczka.
Pieniądze szczęścia nie dają, ale żyć bez nich jest trudno. Czy rodzina podoła zmianom, jakie zaszły w ich życiu i czy przetrwają finansowe zawirowania?
 Seria z Fasonem gwarantuje, że historię czyta się świetnie. Lekki styl pisania autorki sprawia, że wydarzenia są bardzo realne, a my mamy okazję w nich uczestniczyć z bliska, jakby miały miejsce tuż obok nas. Bohaterowie są tacy jak my. Jakoś nie odczułam, że pochodzą z "wyższej klasy społecznej". Są tacy prawdziwi i da się ich lubić. Lawina złych zdarzeń w ich życiu nie była w stanie zburzyć związku, który opierał się na mocnym, prawdziwym uczuciu. Podobała mi się relacja między Markiem i Ewą, bo mimo że problemy wpłynęły niejako na ich małżeństwo, to jednak dali radę wyjść na prostą. Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście, a sytuacja życiowa, w której znalazło się małżeństwo, jest doświadczeniem życiowym, w którym można doszukać się i tych dobrych stron. Można osiągnąć szczęście nie tylko z wypchanym portfelem, bo najważniejsza jest rodzina i miłość. W nich tkwi siła przetrwania, a po burzy wychodzi w końcu wychodzi słońce.
"Cudze jabłka" to  przyjemna w odbiorze historia. Polecam do przeczytania. Tym osobom, którym podobało się " Jajko z niespodzianką " gwarantuję, że ta książka nie zawiedzie oczekiwań z nią związanych. Powieść wciąga, a ja  zdążyłam szybko zżyć się z jej bohaterami. Historię czyta się niezwykle szybko, a czas jej poświęcony mogę określić jako ciepły.
Podoba mi się okładka oraz wypukła czcionka tytułu. Nadają książce charakteru i oddają klimat życia głównych postaci, które stało się tylko wspomnieniem.  "Cudze jabłka" podobnie jak "Jajko z niespodzianką" , na zawsze zostaną ze mną. Optymistyczne, ciepłe historie o życiu, takim prawdziwym, o bohaterach z którymi można się utożsamić i przeżywać wraz z nimi każdy dzień, niosący ze sobą coś nowego.



Książka przeczytana dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego. Dziękuję :-).

środa, 19 sierpnia 2015

Książki :)

Na półkach w ostatnim czasie pojawiły się po raz kolejny w tym miesiącu, nowe książki.


1. "Opactwo świętego grzechu" - książka recenzyjna. Premiera już jesienią :)
2. "Szkoła żon" - wypożyczona z biblioteki. Na pozostałe części czekam grzecznie w kolejce

Pozostałe powieści to moje zakupy.

3. "Złączeni" - nie wyobrażam sobie mojej kolekcji, w której brakuje jakiegoś tytułu z serii "Kobiety to czytają".
4. "29" - zaintrygował mnie głównie tytuł ;-)
5. "Nie tacy oni straszni" - śliczna okładka :-)
6. "We dnie w nocy" - lubię książki Agaty Kołakowskiej, więc i tej nie mogło u mnie zabraknąć.
7. "Uroczysko" - miałam ją pożyczyć, ale postanowiłam ją mieć ;-)
8. "Wyspy" - książka do kolorowania :-)




piątek, 14 sierpnia 2015

[50] " Rosół z kury domowej " Natasza Socha

Autor: Natasza Socha
Tytuł: " ROSÓŁ Z KURY DOMOWEJ "

Wydawnictwo: Pascal
Rok wydania: Bielsko-Biała 2015
Ilość stron: 304

Moja ocena: 6/6
Książka, którą dostałam od autorki i wydawnictwa Pascal.


"Rosół z kury domowej" to najnowsza książka Nataszy Sochy. Wystarczyło, że tylko rzuciłam okiem na tytuł i wiedziałam, że historia skradnie moje serce. Znam styl pisania autorki z poprzednich jej powieści " Maminsynek", "Macocha". Mam je na swojej półce, w kategorii tych "ze mną na zawsze", więc o czymś to świadczy :-). Okładka "Rosołu z kury domowej" cóż... Strona tytułowa jest perfekcyjna pod każdym względem. Nawiązuje do tytułu, do treści, no i zdjęcie samej autorki w roli głównej, te kolory, ta grafika, czcionka... Wszystko to rzuca się w oczy, przyciąga uwagę i sprawia, że ciekawość kieruje prosto do poznania historii, którą serwuje nam Natasza Socha i jej głównych postaci.
Kura to ptak z rodziny kurowatych. Ot... jakie wydawałoby się zwyczajne i udomowione zwierzę... Kobieta w pewnym momencie swojego życia również może stać się kurą domową czy tego chce, czy nie chce. Ze swej niezależności, przechodzi w proces, podczas którego przeistacza się . Jest taki moment, kiedy my kobiety zakładamy rodzinę i to jest właśnie pierwszy krok na drodze do "kariery" kury domowej. Do zostania kimś w rodzaju efektywnej pani domu, która na co dzień sprząta, smaży, piecze, gotuje, pierze, zmywa, robi zakupy, zajmuje się regulowaniem rachunków domowych, wychowaniem dzieci ( i męża ;-) ). Bywa i tak, że pnie się ku rozwijaniu i poszerzaniu swoich umiejętności domowych i zdobywa fach "złotej rączki", która potrafi majsterkować i naprawiać ;-)
Ja  całodobową kurą domową byłam przez sześć lat. W tym czasie doskonaliłam się w roli żony i matki w zaciszu domowego ogniska. Przez ten okres czasu byłam przede wszystkim kwoką, zajmującą się tylko i wyłącznie swoimi pisklętami. Teraz moje dzieci częściowo wyfrunęły spod moich skrzydeł. Po dziesięciu latach małżeństwa nadal jestem osobą, wypełniającą wszystkie zadania kury domowej, tyle, że dorzuciłam sobie na grzbiet swoich obowiązków pracę na etacie :-). Momentami sama już nie wiem co jest lepsze... Bywa bowiem tak, że z przemęczenia i wyczerpania piórka z głowy mi lecą :-), ale daję radę, bo w końcu kura domowa ze mnie jest i tyle. To przecież takie naturalne... ;-)
Historia Nataszy Sochy to życie czterech kobiet, które mają dosyć  roli odgrywanej przez lata i zaczynają buntować się. Wyfruwają ze swoich kurników i kierują swoje myśli ku temu, co jest dla nich dobre. Zaczynają skupiać uwagę na sobie i na swoich planach życiowych.
 Wiktoria, Judith, Lea i Mara to kobietki około czterdziestki, które zaczynają nowe życie szukając szczęścia i poczucia spełnienia.
Historia zaczyna się od poznania Wiktorii, która przeszła do porządku dziennego nad faktem, że jest perfekcyjną panią domu, ale podświadomie zaczyna dostrzegać, że to ją nudzi i potrzebuje zmian. Póki nie musiała, czując się bezpiecznie w domu swego męża, niczego w tym kierunku nie zmieniała. Jej marzenia związane z zawodem architekta i urządzaniem wnętrz legły w gruzach, kiedy została żoną Tymona. Mogła je realizować jedynie na obszarze sześciopokojowego domu i ogrodu.
Swój nowy rozdział w życiu rozpoczyna, kiedy na skutek zdrady męża, Wiktoria wyjeżdża do Niemiec, do swojej ciotki Anji. Tam poznaje dziewczyny, które mają wiele wspólnego z byciem kurą domową. Każda jest  nią, na swój utarty sposób. Ich przygoda rozpoczyna się, kiedy wpadają na pomysł umieszczania w internecie filmików z cyklu "Nagie Kury", które gotują topless w weneckich maskach. Oryginalność, odwaga i kreatywność przedstawia kury domowe w  świetle kobiet wyzwolonych. Początkowo dosyć sceptycznie podeszły do swojego planu na filmik. Brały pod uwagę to, że szybko mogą wycofać się z tego zamieszania wprowadzonego w ich życie.  Film z przepisem na domowy rosół miał być rodzajem zabawy i odreagowaniem na to, co wydarzyło się w ich życiu. Okazało się jednak, że pomysł spodobał się. Odnalazły się w nim, a seria nagrań szybko wzbudziła zainteresowanie i odzew w społeczeństwie.
Często przecież bywa tak, że zostajemy kurami domowymi nieświadomie. Zaczyna się od tego, że wszystko chcemy robić same, bo uważamy, że zrobimy to najlepiej. Nadchodzą jednak momenty wyczerpania fizycznego i zmęczenia. Psychika siada i łapiemy "dołki". Nikt bowiem nie jest doskonały. Chęć bycia idealną na dłuższą metę staje się być czymś denerwującym. To dążenie do perfekcyjności może stać się podstawową wadą związku. Wiktorii ciężko było pogodzić się z rolą porzuconej żony i wpadła w apatię, nudę i zniechęcenie. Na szczęście dzięki przyjaciółkom, Wiktorii udało się spojrzeć na aktualny stan rzeczy z innej perspektywy. Okazuje się bowiem, że można być kurą domową z krwi i kości, ale jest to proces odwracalny.
Natasza Socha w sposób błyskotliwy i wnikliwy obserwuje życie. Potrafi w inteligentny sposób zawrzeć swoje spostrzeżenia na kartach książki, wpisując je w historię swoich głównych bohaterów. Trafnie ujmuje to, co dzieje się wokół nas, a z bohaterkami, które wykreowała można się wręcz utożsamić. O to przecież chodzi w dobrych książkach, które pisze samo życie.
 Pewne bodźce, które kierują wobec kur domowych ich "koguty" zmieniają postrzeganie rzeczywistości, w której żyją. Życie ma się przecież tylko jedno. To co do tej pory było niemożliwe staje się zupełnie realne. Każdy czas jest dobry na zmiany, dzięki którym możemy poczuć się lepiej z samym sobą. Obowiązki domowe można pogodzić z przyjemnością. Jedno nie wyklucza drugiego. Historia bardzo życiowa, o kobietach takich jak my. Skierowana do kobiet, by podnieść je na duchu w walce z codziennymi obowiązkami i rutyną, która siłą rzeczy potrafi zakraść się w nasze życie i dać o sobie znać. Można również dla przykładu podsunąć "Rosół z kury domowej" swoim partnerom, mężom, żeby i tym naszym  "kogutom" dać możliwość spojrzenia obiektywnym okiem na nasz los i rolę jaka została nam naturalnie przypisana, w momencie założenia rodziny :-) Polecam książkę. Błyskotliwe dialogi pełne humoru, wątki oraz fabuła przyciągają. Styl pisania autorki i to jak ujmuje temat... mistrzostwo :-) Pomysł na powieść świetny i oryginalny. Z przyjemnością poświęciłam jej mój wolny czas, bo kury domowe na etacie w pracy,  przecież również w chwilach wolnych czytają ;-).


P.S. Dziękuję autorce za zaufanie i udostępnienie powieści. Książka i temat trafiły do mnie akurat w dniu mojej dziesiątej rocznicy ślubu ;-) " Rosół z kury domowej " jest pięćdziesiątą książką przeczytaną przeze mnie w tym roku .


środa, 12 sierpnia 2015

[49] " Jak kamień w wodę " Chevy Stevens

Autor: Chevy Stevens
Tytuł: " JAK KAMIEŃ W WODĘ "

Wydawnictwo: Świta Książki
Rok wydania: Warszawa 2011
Ilość stron: 366

Moja ocena: 5/6
Książka pożyczona


" Jak kamień w wodę " trafiła do mnie przez zupełny przypadek. Poleciła mi ją koleżanka z pracy. Książka okazała się być niezłym thrillerem psychologicznym, napisanym w formie relacji głównej bohaterki ,ze wspomnień swoich dramatycznych przeżyć. Przedstawione są one w formie spotkań z sesji terapeutycznych, w których kobieta regularnie uczestniczyła.
Annie to agentka nieruchomości, kobieta po trzydziestce. Prowadzi ona  akcję otwartego domu, gdzie potencjalni klienci mogą obejrzeć nieruchomości. Kiedy wydaje się, że tego dnia nie uda się sprzedać domu, który kobieta reprezentuje, podjeżdża pod niego przystojny mężczyzna, potencjalnie zainteresowany jego kupnem. Okazuje się jednak, że ma na celu Annie. Uprowadza ją, a następnie w brutalny sposób przetrzymuje gdzieś w chacie, odciętej od świata.
Wiadomo, że główna bohaterka w końcu w jakiś sposób uwolniła się od Świra, jak nazywała swego oprawcę, bo teraz uczestniczy w spotkaniach z psychoterapeutką. Stopniowo opowiada jej o tym, co wydarzyło się w jej życiu po porwaniu, a wspomnienia są niezwykle dramatyczne. Krok po kroku wraca myślami do tego tragicznego czasu i wyrzuca wszystko z pamięci. Świr w sadystyczny sposób znęcał się nad Annie. Wykorzystywał ją przy okazji wprowadzając w jej życie terror. Miał chore zasady, którym kobieta musiała się podporządkować. Jeśli do którejś z nich nie dostosowała się bił ją i psychicznie się na niej wyżywał. Przykładem może być "widzi mi się" Świra, który pozwolił swojej ofierze korzystać z toalety tylko cztery razy na dobę. Wszystkie przerwy nadzorował z zegarkiem w ręku. Musiała też zostawiać szeroko otwarte drzwi łazienki kiedy załatwiała swoje potrzeby fizjologiczne. . Kiedy pewnego dnia kobieta postanowiła wykraść się na pozaplanowane sikanie, dorwał ją i zmusił do wypicia wody z klozetu. Jakby tego było mało Annie musiała po tym dwudziestokrotnie wyszorować zęby pastą, dziesięć razy przepłukać usta ciepłą wodą z solą i dwukrotnie wyszorował jej wargi mydłem z gorącą wodą. To tylko jeden z wątków sytuacyjnych, które bohaterka musiała przeżyć, uwięziona w chacie z oprawcą. Świr zawsze działał według utartego przez siebie schematu, potem stawał się brutalny. Gwałcił Annie zadając jej ból i wzbudzając lęk. Główna bohaterka twierdziła od zawsze, że potrafi być odporna psychicznie, ale metody Świra bardzo ja odmieniły. Płomień niezależności, który towarzyszył kobiecie od zawsze, z każdym kolejnym dniem w chacie u boku oprawcy zaczął gasnąć. Ten psychicznie chory człowiek był bandytą, który Annie  porwał, bił, gwałcił, przerażał, traktował ją jak królika doświadczalnego w swoich sadystycznych pomysłach,
Trauma jaką przeżyła Annie O'Sullivan przeraża. Mroczna historia z dramatyczną fabułą. Koniec zaskakuje. Okazuje się, że porwanie było zleceniem. Kto za nim stał, jakie były motywy, dlaczego Annie została porwana?  Chora zazdrość, rywalizacja mogą doprowadzić do rodzinnej tragedii. Historia która trzyma w napięciu, a zwroty akcji potrafią zaskoczyć.


poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Co będę czytała w najbliższym czasie...

Napięty grafik w pracy nie sprzyja czytaniu. Pogoda też :) W każdym razie sięgam po książki w miarę możliwości, chociaż czasu wolnego mam ostatnio jak na lekarstwo. Kilka książek w sierpniu zdążyłam już przygarnąć.

1. " Ukochany z piekła rodem "   - książka przeczytana. Recenzja w poprzednim poście. Warto zwrócić na nią uwagę :-) Uśmiech podczas czytania gwarantowany. Dziękuję autorowi za możliwość przeczytania historii z bardzo wartką akcją.

2. " Jak kamień w wodę " - dostałam od znajomej do przeczytania. Jako, że jest wypożyczona specjalnie dla mnie z biblioteki, to właśnie czyta się. Na dniach ją skończę.

3. " Rosół z kury domowej " - książka dla mnie szczególna. Uwielbiam  powieści Nataszy Sochy za całokształt. Zaczęłam ją czytać 6 sierpnia, jak tylko wpadła w moje ręce wersja papierowa książki (jednak te tradycyjne są najlepsze :-) ) Bardzo dziękuję autorce za egzemplarz, który trafił do mnie w dziesiątą rocznicę ślubu :-)

4. " Cudze jabłka " - premiera książki już z końcem sierpnia. Na dniach ukaże się moja opinia na jej temat. Przeczytałam już pierwszych kilkanaście stron i zapowiada się ciekawa historia obyczajowa.

5. " Kiedy odszedłeś " - zasugerowałam się opisem wydawcy, no i musiałam ją mieć

6. " Siostry na lato " - pierwsza z serii książek Mary Alice Monroe. Wypożyczyłam ją z biblioteki, żeby móc poznać dalsze losy bohaterów od początku ich historii.

Szykuje się u mnie większe zamówienie książkowe, ale czekam jeszcze na kilka premier, które będą lada dzień :-). Muszę skupić się na zakupach i moich wyborach książkowych, ale to dopiero jak będę miała jakiś wolny dzień. Na razie taki nie zapowiada się. Ciągle pracuję i nawet zorganizowanie przyjęcia urodzinowego moich dzieci musi odwlec się w czasie, nie wspominając o intensywności czytanych powieści.

środa, 5 sierpnia 2015

[48] " Ukochany z piekła rodem " Alek Rogoziński

Autor: Alek Rogoziński
Tytuł: " UKOCHANY Z PIEKŁA RODEM "

Wydawnictwo: Melanż
Rok wydania: Warszawa 2015
Ilość stron: 271

Moja ocena: +5/6

 Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości autora. Serdecznie dziękuję panu Alkowi Rogozińskiemu za udostępnienie egzemplarza i dedykację, która dla takiego czytelnika jak ja, czyni lekturę wyjątkową :-)



 "Ukochany z piekła rodem" to książka, która jak tylko wpadła w moje "łapki", to już w nich została do ostatniej strony. Lektura wpisuje się swoim klimatem w ten panujący aktualnie, wakacyjny czas. Spędziłam z nią zaledwie jedną noc i aż szkoda, że tak szybko ją skończyłam czytać. Świadczy to jednak o tym, że akcja wciąga, a z Joanną i Betty nie sposób nudzić się. Te dwie sympatyczne panie tworzą duet niepowtarzalny. Bohaterki wprawiały mnie w dobry nastrój, który trwał od początku do końca całej historii.
Jak tu nie uśmiechnąć się choćby pod nosem, kiedy na wstępie czyta się o kolejnych związkach w życiu Joanny. To cała "galeria miłosnych pomyłek". Już na samym początku poczułam, że "Ukochany z piekła rodem" będzie mi się dobrze czytać. Bohaterka nie miała szczęścia do związków. Również ten ostatni z Konradem zakończył się fiaskiem. Co ja piszę... wręcz tragicznie. Fotograf, którego poznała na wyjeździe w górach zaimponował jej swoim wyglądem, wiekiem... Był znacznie młodszy od pisarki romansów. Zauroczona młodszym mężczyzną Joanna, nie dostrzegła w swoim partnerze nie do końca czystych intencji wobec jej osoby. Wkrótce potem jego ciało zostaje odnalezione w domu bohaterki. Konrad został zamordowany. Kto i dlaczego zabił? Betty, menedżerka Joanny i sama pisarka, na własną rękę zaczynają prowadzić  śledztwo w sprawie morderstwa.  Jako że obydwie kobiety nie grzeszą błyskotliwością i inteligencją, małymi kroczkami zbliżają się do rozwiązania zagadki. Tropów jest wiele. Razem z dziewczynami próbowałam odgadnąć kim jest sprawca, ale nie udało mi się.
Cała historia tworzy spójną całość. Jest morderstwo, jest śledztwo. Nie brakuje i tajemnicy z przeszłości, która odgrywa kluczową rolę.  Przy okazji bohaterki swoim całokształtem sprawiły, że da się je lubić. Należy wspomnieć  o redakcji, w której również toczy się akcja, mająca znaczenie dla biegu wydarzeń. Fajnym rozwiązaniem był pomysł autora, by pokrótce przedstawić zarys postaci na początku książki. W takim miejscu dużo się dzieje, a i do wydania czasopisma niezbędna jest odpowiednia ilość pracowników, więc  miałam dobrą "ściągę" ich krótkiej charakterystyki.
"Ukochany z piekła rodem" to historia bardzo oryginalna. Nie często czyta się kryminały w połączeniu ze sporą dawką humoru. Nazwy redagowanych czasopism "Błysk" , "Koktajl", czy tytuły kolejnych romansów autorstwa Joanny, wprawiają człowieka w pozytywny nastrój. Autor bardzo sprytnie połączył wątek sensacyjny, chwilami mrożący krew w żyłach,  z dobrze wykreowanymi postaciami, które mają duże poczucie humoru, co czyni fabułę wyjątkową. Sprawa jest poważna, bo przecież chodzi o morderstwo, a sprawca wciąż pozostaje nieuchwytny. Książka ma to coś w sobie. Przyciąga i pochłania bez reszty.
 Główne bohaterki wprost przyciągają czytelnika do siebie świetnymi dialogami, czy też wątkami sytuacyjnymi. 
Grafika na stronie tytułowej według mnie "taka sobie". Określiłabym ją jako klasyczną. Znaczek po prawej stronie w rogu okładki i kolor czerwony, zapowiada, że w historii będzie działo się :-). Zakończenie jest wstępem do kolejnej części przygód Joanny i Betty. Ten fakt bardzo mnie cieszy i już teraz zżera mnie ciekawość, z czym zmierzą się następnym razem główne bohaterki. Joanna ma najwidoczniej dar przyciągania do siebie kłopotów.  Na kolejną część będę czekała z niecierpliwością. Z czystym sumieniem polecam książkę.


poniedziałek, 3 sierpnia 2015

[47] " Wbrew sobie " Katarzyna Kołczewska

Autor: Katarzyna Kołczewska
Tytuł: " WBREW SOBIE "

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania:Warszawa 2015
Ilość stron: 760

Moja ocena: +5/6
Książka z mojej półki

"Wbrew sobie" to książka, która porwała mnie w wir swojej fabuły. Powieści Katarzyny Kołczewskiej  i owszem mam, ale ta była pierwszą, którą przeczytałam. Wiedziałam, że pierwsze spotkanie z piórem autorki będzie udane. Znaczek serii "Kobiety to czytają" wydawnictwa Prószyński do czegoś zobowiązuje ;) Bardzo dobra powieść obyczajowa, której życie bohaterów pochłonęło mnie  bez reszty.
Główną bohaterką jest Ewelina. Jest żoną dobrze zarabiającego męża. Ma dobrą pracę. Jest lekarzem w szpitalu, a dodatkowo dorabia sobie w prywatnej klinice. Niczego jej w życiu nie brakuje. Niczego, oprócz najważniejszego - DZIECKA. Ewelina przeżywa dramat. Nie może zajść w ciążę. Kolejne próby zapłodnienia in vitro kończą się niepomyślnie. Czarę goryczy przelewa niedonoszona ciąża, kiedy kobieta musi urodzić martwe dziecko. Ewelina załamuje się i przeżywa tragedię, burząc przy okazji związek z najbliższymi. Dotąd kochający ją mąż, zapatrzona w nią jak w obrazek matka, zaczynają mieć dosyć skupionej głównie na sobie Eweliny, która nie dostrzega tego co czują, myślą, jakie kłopoty i problemy mają jej najbliżsi.
Wątki poboczne są mocno rozbudowane w powieści. Życie jej siostry Justyny również nie jest usnute różami. Kobieta jest matką dwójki dzieci. Ma 10-letnią córkę i nastoletniego syna, który stoi u progu dorosłości i stwarza problemy wychowawcze. Justyna ciężko pracuje w swoim zakładzie fryzjerskim, ale ma długi u Adama, męża Eweliny, które musi spłacić, bowiem sprawy rodzinne mocno komplikują się. Na domiar wszystkiego jej mąż jest chory. Ma cukrzycę, a jego nerki przestają funkcjonować i konieczna jest operacja. Relacje między siostrami nie są najlepsze. Ewelina widzi tylko swoje problemy i zachowuje się bardzo egoistycznie.
Adam Rajski przeżywa mocny kryzys małżeński z Eweliną. Stoi przed nimi widmo rozwodu. Do związku wkrada się i zdrada. Wobec historii Patrycji, kobiety z którą spotyka się Rajski, również nie można przejść obojętnie. Ojciec Adama obecnie mocno nadużywa alkoholu. Błędy życiowe doprowadziły go do tego, że przegrał swój dom. Na domiar wszystkiego jest chory na raka. Czy jest wyjście z tej  pokomplikowanej sytuacji życiowej generała Rajskiego, jego żony i Adama?
Jest jeszcze tajemnica z przeszłości rodziny Eweliny. Co zrobiła matka Justyny i Eweliny? Co takiego wydarzyło się w przeszłości, że siostry mają między sobą tak kiepskie relacje i czują do siebie żal?
Sekrety rodzinne stawiają Ewelinę w nowej sytuacji. Jej decyzje, konsekwencje z przeszłości, obecna, kłopotliwa sytuacja rodzinna, burzą jej dotychczas poukładane życie. Bohaterka musi w końcu zrozumieć, że pora na zmiany, by uratować to co zostało, tylko czy nie jest za późno? Nie starczyło jej bowiem czasu na naprawę choćby stosunków z matką. Dlaczego? Dotychczas bardzo wygodne życie Eweliny bardzo zmienia się.
Każda z postaci wnosi do powieści nowy wątek, problemy z którymi musi radzić sobie na co dzień. Wszystko współgra i jest ze sobą powiązane, tak by tworzyło całość. Nic nie dzieje się przypadkiem i ma ze sobą pewien związek. Życie okazuje się być nieprzewidywalnym. Nie wiadomo co napotkamy na swojej drodze w przyszłości i jaki związek będzie miało to z naszą przeszłością.
Katarzyna Kołczewska wciągnęła mnie w wir losów i życie swoich postaci. Wczułam się w problemy bohaterów. Nasuwają one wiele pytań i są przystankiem do zastanowienia się nad tym, co jest dla nas najważniejsze. Bardzo szybko można znaleźć się na zakręcie życiowym, ale trzeba dążyć do tego by w miarę możliwości znowu wyjść na prostą, póki nie jest za późno.


sobota, 1 sierpnia 2015

Zapowiedzi na SIERPIEŃ

" Kandydat na ojca " - 21 lipca
Jane Darlington od dziecka zapowiadała się na geniusza. Wybitnie inteligentna, znakomicie się uczyła. I tak jak większość dzieci wybitnie uzdolnionych nie miała koleżanek, przyjaciół. Była sama.
Teraz ma 34 lata, jest atrakcyjną blondynką i ma doktorat z fizyki. Robi karierę naukową i nadal jest sama. Desperacko pragnie dziecka. Nie chce jednak, żeby jego dzieciństwo było równie trudne jak jej. Szuka więc partnera poza swoim środowiskiem. Inteligencja odziedziczona po mamie powinna dziecku w zupełności wystarczyć. Potrzebuje kogoś niezbyt bystrego, niezbyt wykształconego, za to dobrze zbudowanego. I wybiera idealnie… przynajmniej tak się jej wydaje!



" Szczęśliwy dom " - 26 sierpnia
Dom Heleny i Jana, położony na przedmieściach Krakowa, otoczony jabłoniowym sadem jest bezpieczną przystanią, do której zawsze mogą wrócić ich cztery, dorosłe córki. Z ganku można zejść prosto do ogrodu, jabłonie szumią łagodnie, rodzą piękne dorodne jabłka i trwają. Każda z czterech córek, Maryla, Gabrysia, Julia i Aniela może w każdej chwili schronić się w jego przytulnym wnętrzu.
Maryla to samotna czterdziestolatka, mama dwóch chłopców, którzy pilnie potrzebują męskiej ręki.
Gabrysia stara się o dziecko, za wszelką cenę.
Julia to młoda właścicielka przychodni weterynaryjnej. Jej narzeczony jest idealny, a rodzina kibicuje ich szczęściu. Ale czy to faktycznie miłość życia Julii?
Anielka, najmłodsza z córek, samotnie wychowuje córeczkę. Nikomu nie zdradziła, kto jest ojcem jej dziecka. Zamierza być szczęśliwą singielką i odrzuca wszelkie propozycje spotkań z mężczyznami.
Jan, dżentelmen starej daty, właściciel małej księgarni stworzył piękny dom. Dla ukochanej żony i córek. Ale po latach widzi, że coś się w tym pięknym planie nie zgadza. Dzieci, które wyrosły w tak niezwykłej atmosferze nie potrafią dobrze ułożyć sobie życia. Córki błądzą i wciąż podejmują złe decyzje. Dlaczego?
Czterdziesta rocznica ślubu zbliża się wielkimi krokami. Uroczystość, która miała być wielkim, radosnym wydarzeniem zmieni życie wszystkich członków rodziny. Czasem los prowadzi nas swoimi drogami, drwi z planów i celów, jakie sobie wyznaczamy. Bywa, że tajemnice z przeszłości nie dają o sobie zapomnieć i kładą się długim cieniem na życiu całej rodziny. Szczęściarzem jest ten, kto ma zawsze dokąd wracać. Do szczęśliwego domu, który pozwoli przeczekać każdą burzę i da swoim mieszkańcom siłę do kolejnego kroku. Bo z każdej sytuacji jest wyjście, trzeba je tylko odnaleźć.

" Wyspy " - 12 sierpnia
Na Bardzo Spokojnym Oceanie znajduje się niezwykły archipelag, na którym żyją ptaki, koty i ludzie. Część wysp wyrasta z dna oceanicznego i mocno trzyma się swego miejsca, inne jednak uwielbiają żeglugę i ciągle zmieniają położenie. Mieszkańcy archipelagu są towarzyscy i często podróżują do krewnych i przyjaciół: łodzią, statkiem, kolejką linową albo balonem. Lubią też świętować – wtedy zaprzyjaźnione z nimi ptaki łączą wierzchołki wysp kolorowymi lampionami. Najchętniej jednak wyspiarze spędzają czas we własnych bibliotekach, gdzie zawsze czeka na nich gorąca herbata różana.
A z każdej z przeczytanych książek codziennie powstaje nowa wyspa-marzenie…

" Jeśli się odnajdziemy kotku " - 4 sierpnia
Kontynuacja losów bohaterów „Wyjdziesz za mnie, kotku?” i „Będzie dobrze, kotku.
Po rozstaniu z Patrykiem Anna nie potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji. Ciężko było jej odejść, ale jeszcze ciężej ponosić konsekwencje odejścia, bo przecież są dzieci, którym zburzyła stabilizację. Teściowa oskarża ją o egoizm, psują się też relacje z przybraną córką, Mają. Anna jest rozdrażniona, cierpi na bezsenność, czuje się winna. Jednak mimo że wciąż kocha Patryka, nie potrafi mu zaufać. Tak samo jak nie potrafi wybaczyć ojcu. Patryk wyjeżdża na Śląsk, aby w pracy szukać zapomnienia. W tym świecie pogubionych dorosłych pojawia się córeczka Małgosi – chichot złośliwego losu, który położy na drodze do szczęścia bohaterów jeszcze niejedną niespodziankę.
Czym byłoby zdobywanie szczytów bez mozolnej wspinaczki na górę? Nie w szczycie cel, ale w drodze, którą trzeba pokonać, by go osiągnąć. Czasem wyboistą, usianą kamieniami, naszymi błędami, ale warto ją przejść, by poznać najgłębszy smak miłości.

" We dnie, w nocy " - 6 sierpnia
Przejmująca opowieść o młodzieńczej nadziei, wielkich niewypowiedzianych marzeniach, życiowych błędach i troskliwej opiece, która czasem wykracza poza nasze wyobrażenia.
Anna ma męża i córkę. Pracuje w firmie zajmującej się aranżacją zieleni. Kiedy wysyła rodzinę na weekend do teściów, w końcu ma czas tylko dla siebie. Podczas wieczornego wina podsumowuje swoje dotychczasowe życie. Chyba nie do końca spełniła swoje młodzieńcze marzenia. Jej mąż także rozminął się z niedawnymi aspiracjami. Mimo wszystko Anna stwierdza, że przecież nie może narzekać. Skoro jednak nie jest źle, to dlaczego nie jest do końca dobrze?
Piotr jest oddanym ojcem dwóch córek i dobrym mężem. Pracuje jako dziennikarz, co jest spełnieniem jego pragnień z młodości. Jednym słowem, ma wszystko, na czym mu zależy. Jednak na tym sielskim obrazku znajduje się rysa widoczna tylko dla niego. Życie Anny i Piotra skrywa sekret, o którym chcieliby bardzo zapomnieć. Przed przeszłością nie da się uciec, ale może można ją zmienić?

" Nie tacy oni straszni " - 11 sierpnia
Cristina ma trzydzieści dwa lata, fajtłapowatego chłopaka, kota z nadwagą o wymownym imieniu Krokiet, ekscentrycznego brata bliźniaka, przytulne mieszkanie w centrum Bolonii i ciepłą posadkę w lokalnej telewizji.
Dwadzieścia cztery godziny później chłopak znajduje sobie nowy obiekt westchnień, Krokiet postanawia uciec z domu, a Cristina traci jednocześnie pracę i mieszkanie. Podejrzewana o próbę samobójczą, trafia na ostry dyżur i płukanie żołądka.
Bezdomna i bezrobotna Cristina będzie musiała zamieszkać wraz z bratem-dziwolągiem i rodzicami, którzy po ponad czterdziestu latach małżeństwa mówią do siebie per Pysiu i Kluseczko…
A jakby tego było mało, młody pan doktor od płukania żołądka jest obłędnie przystojny i beznadziejnie zajęty. Jeśli kiedyś zdawało ci się, że nieszczęścia chodzą parami, to jesteś w błędzie. Nieszczęścia to bestie stadne. Czasem nawet joga i buddyjskie mądrości nie są w stanie przywrócić ci równowagi…

" Złączeni " - 13 sierpnia
Do szpitala w Seattle trafia niezidentyfikowana kobieta – ofiara wypadku, którego sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. Lekarze walczą o jej życie, ale mijają dni i nie zjawia się nikt, kto pomógłby ustalić jej tożsamość. Czuwa nad nią Charlotte, lekarka, której nie daje spokoju los pacjentki i która stopniowo odkrywa, że łączy je więcej, niż przypuszczała. Postanawia zgłębić zagadkę przeszłości tajemniczej kobiety, co doprowadzi do nieuchronnego zderzenia jej życia zawodowego z osobistym, a ceną prawdy może się okazać jej szczęście.
Co to znaczy być lekarzem z powołania? Kto ma prawo decydować o dalszym życiu lub śmierci osoby w śpiączce? Czy da się całkiem oddzielić życie prywatne od zawodowego?

" Tak dobrze mnie znasz " - 20 sierpnia
Trzydziestoletnia Morgan Prager pisze pracę magisterską z wiktymologii w instytucie prawa karnego John Jay College na Manhattanie. Od niedawna jest zaręczona z Bennettem, mężczyzną uwodzicielskim, ale zaborczym i do tego tajemniczym. Pewnego dnia po powrocie do domu znajduje ciało Bennetta…
Morgan próbuje odnaleźć jego rodziców, chcąc powiadomić ich o tragedii… i odkrywa, że ukochany wcale nie był człowiekiem, za którego się podawał. Wszystko, co jej o sobie powiedział było kłamstwem. Tak naprawdę miał kilka narzeczonych i posiadał cechy typowe dla socjopaty. A potem jego inne kobiety, jedna po drugiej, znikają. Nagle śledztwo Morgan w sprawie Bennetta staje się sprawą życia i śmierci: żeby ocaleć, musi się dowiedzieć, kto zabija jego wcześniejsze narzeczone.

" Szczęście do poprawki " - 28 sierpnia
Jagoda, dziennikarka kolorowej prasy, żyje w przekonaniu o swoim udanym małżeństwie. Priorytetem dla niej jest ukochany mąż. I właściwie niczego więcej nie oczekuje od losu. Nie próbuje wyjść poza ramy, które sama sobie stworzyła. Jej życie, pozornie pozbawione trosk, jest doskonałe do czasu, gdy dowiaduje się o zdradzie męża. Po raz pierwszy staje przed koniecznością podjęcia samodzielnej decyzji: co dalej? Zagubiona i nieprzystosowana do stawiania czoła przeciwnościom, musi dorosnąć i stać się kobietą niezależną. Spotyka na swej drodze życzliwych ludzi, którzy są gotowi dać jej wsparcie, jednak nie potrafi pozwolić sobie pomóc. Szamocze się między chęcią powrotu do dawnego życia, uratowaniem małżeństwa, a pragnieniem niezależności i szacunku do siebie samej. Jednak los daje Jagodzie oręż w walce o własne szczęście.
„Szczeście do poprawki” to opowieść o zranionym uczuciu, rozczarowaniu i zdradzie, ale też o bezinteresownej przyjaźni i głębokiej miłości. O tym, że nigdy nie jest za późno, aby zacząć wszystko od nowa i tylko od nas zależy, czy będziemy żyć pełnią szczęścia, czy tylko jego iluzją.

" Cudze jabłka " - 27 sierpnia
Od pucybuta do milionera – tę ścieżkę znamy bardzo dobrze. Ewie i Markowi, bohaterom Cudzych jabłek przyszło  jednak pokonać drogę o wiele trudniejszą. Żyli dostatnio, nie brakowało im na prywatną szkołę dla córki Poli, zagraniczne wypady w środku roku, ogrodnika, sprzątaczkę. Mieli dwa samochody, dom i basem w ogrodzie. Nigdy nie mieli poczucia, że żyją rozrzutnie, że trwonią pieniądze. A jednak…  Gdy długo przygotowywany nowy interes Marka wziął w łeb, zer na koncie zaczęło ubywać, a oczekiwany kredyt nie przychodził, musieli zmienić swoje spojrzenie na życie i… zakasać rękawy.
Co za ironia! Jedyną pracą dostępną od zaraz dla niedoszłej pani psycholog okazało się… sprzątanie. Markowi nie poszło dużo lepiej. Czy uda im się ocalić związek? Czy potrafią jeszcze patrzeć na siebie bez wyrzutu, jak przed laty, gdy pieniądze nie miały znaczenia? Jak bardzo zmienia się życie, gdy ubywa zer na koncie?
Cudze jabłka to mądra, wzruszająca i jednocześnie zabawna książka o tym, że „kupujemy rzeczy, których nie potrzebujemy za pieniądze, których nie mamy, aby imponować ludziom, których nie lubimy”. Może nie warto…

" Marzenie Łucji " - 17 sierpnia
Łucja jest o krok od realizacji swojego największego pragnienia – stworzenia szczęśliwej rodziny u boku Tomasza. Ale marzenia często spełniają się w zupełnie inny sposób, niż się tego spodziewamy.
Przedłużająca się rozłąka z ukochanym sprawia, że wizja ślubu rozwiewa się jak mgła. A kiedy w Różanym Gaju pojawia się tajemniczy malarz i proponuje Łucji namalowanie jej portretu – ta przyjmuje propozycję. Między kobietą i artystą tworzy się szczególna relacja, którą coraz trudniej im lekceważyć.
Łucja musi nauczyć się walczyć o swoje marzenia. A jeśli pewne drogi okażą się nie przebycia – znaleźć w sobie siłę do znalezienia innych ścieżek.

" Papierowe miasta " - 30 lipca
Błyskotliwa, zabawna i poruszająca powieść drogi o dojrzewaniu, prawdziwej przyjaźni i miłości.
Quentin Jacobsen od zawsze był zakochany we wspaniałej koleżance, zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego. Teraz chodzą do tego samego liceum. Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka nagle wkracza Margo. Jest ubrana w strój nindży i wciąga go w niezły bałagan. Następnie znika.
Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje. Idzie tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi pokonać setki kilometrów. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości zupełnie inni, niż sądzimy. Czy dowie się, kogo szuka i kim naprawdę jest Margo?


" Longin. Tu byłem " - 3 sierpnia
Longin razem z babcią i wujkiem wyrusza na Mazury, gdzie rozkręca interes z witaminizowaną karmą dla łabędzi (ale psst, nikt nie musi wiedzieć, że to zwykłe kulki z chleba). Z rodzicami i Bracholem jedzie do Paryża, bo jakimś cudem udaje im się dostać paszporty (smutny pan w okularach musiał chyba przysnąć). A na koniec wyjeżdża z kumplami nad morze i od razu zachodzi za skórę kierownikowi kolonii (który sięga mu do pasa…).


"Bliźnięta z lodu" - 26 sierpnia

Rok po tym, jak w wypadku ginie jedna z bliźniaczek jednojajowych, Lydia, Angus i Sarah Moorcroft przeprowadzają się na maleńką szkocką wysepkę, którą Angus odziedziczył po babci. Liczą na to, że będą mogli tam podnieść się z traumy. Jednak gdy ich żyjąca córka, Kirstie, twierdzi, że pomylili jej tożsamość – i że w rzeczywistości jest Lydią – koszmar powraca. Zbliża się zima i Angus jest zmuszony opuścić wyspę, by podjąć pracę. Sarah czuje się odizolowana, a Kirstie (a może to Lydia) staje się coraz bardziej niespokojna. Gdy potężny sztorm odcina od świata Sarę i jej córeczkę, zmuszone są stawić czoła temu, co naprawdę wydarzyło się tamtego feralnego dnia.